Malowanie broni

Lubię swoją broń. Każdą jednostkę, którą posiadam. Co nie oznacza, że każda wychodząc z fabryki była do mnie dopasowana. Długość kolby (osady), ergonomia chwytu, spust, są to elementy, które namiętnie zmieniałem. Jedną z pierwszych jednostek była Tikka Super Varmint. Broń ta wygląda nieco „odpustowo”. Srebrna, nierdzewna lufa z czarną osadą. Po kilku latach nadszedł czas na zmiany w wyglądzie. Tak aby wyglądała lepiej dla mnie. Ponieważ lubię kamuflaże postanowiłem coś zmienić.
 Generalnie opcje malowania są dwie. Hydrographic deep lub zwykłe farby. Hydrographic deep, wymaga pewnych przygotowań. Broń (poszczególne części) maluje się bazą i aktywatorem, następnie w wannie z wodą umieszcza na powierzchni farbę w formie folii. Po jej aktywacji zanurzamy elementy a farba „owija” się wokół broni i osadza na powierzchniach. W efekcie uzyskujemy idealnie odwzorowany wzór jakiegoś maskowania np. Woodland czy Multicam. Malowanie farbami można podzielić na dwa sposoby. Malowanie farbami w sprayu lub pistoletem/aerografem. Preferuje malowanie farbą w sprayu. W zasadzie nie wymaga dodatkowego sprzętu. Stanowi to duży plus. Standardowo używam 3 kolorów. Beż, zieleń i brąz. Ich odcienie zależą od terenu. Z firm obecnych na rynku obecnie używam Fosco. NFM trochę za bardzo zamalowuje kolejne warstwy ciemniejsza farbą – szczególnie trudny do przewidzenia jest brąz. Dodatkowo nieco bardziej błyszczy niż Fosco. Wiem, że niektórzy używają zwykłych farb (byle matowych ;-) ) nakładając jako pierwsza warstwę antykorozyjną. Fosco tego nie wymaga. Są to specjalne farby do malowania broni i wyposażenia wojskowego (tak jak NFM). Tylko swoich jednostek pomalowałem już 5. Poza ciekawszym dla mnie wyglądem, zewnętrzna warstwa farby zabezpiecza ją przed korozją, upraszczając procedurę czyszczenia. Do malowania wykorzystuje różnego rodzaju szablony, zwiększając lub zmniejszając dystans uzyskujemy odpowiednie kształty, wyraźne przejścia itd.
Pierwszym etapem jest przygotowanie. Broń naturalnie należy zabezpieczyć. Nie wszystkie elementy będą malowane. Następnie przygotować powierzchnię do nałożenia farby. Dzięki temu będzie się lepiej trzymać. Szczególnie ważne jest niezamalowanie numerów seryjnych broni ;-)
Po przygotowaniu broń bądź wieszamy, bądź kładziemy na stojaku. Nakładamy pierwszą warstwę – ja generalnie wykorzystuje beż. Malujemy bardzo dokładnie. Tu nie może być niedoróbek. Następnie nakładamy za pomocą szablonów kolory. Ja preferuje najpierw kolor zielony, następnie brązowy. W zależności od tego jaką gen kolorystykę chcemy osiągnąć, dajemy więcej brązu, lub zieleni. Należy pamiętać o odczekaniu odpowiedniego czasu aby dać farbie na wyschnięcie i utwardzenie.
Po zakończonym malowaniu zdejmujemy zabezpieczenie z broni, czyścimy dokładnie lufę i wkładamy usunięte na czas malowania elementy.
Na koniec cieszymy się pięknie wykonanym malowaniem. Dlaczego preferuje malowanie farbami? Bo wzór jest indywidualny i w zasadzie nie do odtworzenia. Jest podobny, ale za każdym razem inny i idealnie odwzorowuje naturę. Dzięki odpowiedniemu doborowi kolorów idealnie wtapia się w otoczenie. Malować oczywiście można wiele elementów naszego wyposażenia, chcociaż to właśnie broń, najczęściej zwraca uwagę. Poniżej kilka zdjęć przed i po malowaniu,
Ze względu na dużą ilość pytań i próśb o wykonanie takiego wzoru, wprowadziliśmy wykonywanie takiego malowania do naszej oferty.
MD